stat4u Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Blog > Komentarze do wpisu
"Z głowy" Głowackiego.
Jeśli przez karygodne przeoczenie* nie mieliście jeszcze w rękach Z głowy Janusza Głowackiego, to proszę, oto zachęta w pigułce: autobiografia wystylizowana na opowieść "od zera (w roli zera figura retoryczna) do milionera" przedstawiona ze zjadliwym dystansem przez pisarza i dramaturga, co się na obcej ziemi wybił i zdobył uznanie. Prześmieszne i celne uwagi na temat życia i ludzi, ze szczególnym uwzględnieniem życia i ludzi w Polsce przed stanem wojennym oraz życia i ludzi w Hameryce po jego wprowadzeniu. Plus pewna osoba z mojej rodziny wymieniona jako jeden z kompanów Janusza Głowackiego do kieliszka (co nie było dla mnie tajemnicą, ale zobaczyć potwierdzenie drukiem, to jest coś!). Cała radość czytania.

Aperitif:

Sartre, żeby przyzwoicie wyłożyć program egzystencjalizmu, potrzebował całej powieści. U nas w Polsce to się daje ująć krócej. Ktoś idzie sobie na przykład ulicą, widzi faceta, który rzyga, i mówi: "Całkowicie się z panem zgadzam".

--
* inne powody nieprzeczytania "Z głowy" nie przychodzą mi do głowy, a jeśli przychodzą, to z miejsca je odrzucam.
wtorek, 25 stycznia 2011, agawa79

Polecane wpisy

  • Notatki z komunistycznego kraju

    Niskie zarobki, kłopoty ze zdobyciem porządnego ubrania i rozkwitająca w związku z tym sztuka samodzielnej produkcji ubiorów, brak dostępu do urozmaiconej żywno

  • Mary Roach "Sztywniak". Nie dla sztywniaków.

    Mam pytanie: o czym myślicie, kiedy myślicieo tym, co się z Wami stanie po śmierci? Hm? Pozwólcie, że zabawię się w medium: zastanawiacie się, co dalej będzie z

  • Wyzwanie! Reportaż i wszystko, co wokół niego.

    Dłubię sobie w recenzji ze Sztywniaka Mary Roach, przygotowuję się psychicznie na wirtualne wciry od Maniiczytania (moja recenzja nie jest pozytywna, mówiąc o

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
jasox
2011/01/25 22:57:21
..to już lecę czytać bo mam na półce ;)
A co sądzisz o "Good night, Dżerzi"? Według mnie nie za bardzo się mu ta książka udała, coś mi się wydaje, że chciał z nami zrobić to co Kosiński z Ameryką i całym światem - może to taki wyrafinowany pisarski zamysł, powtórzenie szwindla w mniejszej skali aby uwypuklić przesłanie dzieła?
-
agawa79
2011/01/25 23:33:40
Leć i się dziel. :)
A "Good night Dżerzi" nie czytałam i nie wiem, czy przeczytam, bo podobno to książka, po której wiele w człowieku nie zostaje - tak mnie przynajmniej ostrzegano. Co do Twojej interpretacji, to powiem tak: z tego, co czytałam i co wiem o Głowackim wynika, że jest to autentyczny cynik, zatem wszelkie próby urabiania czytelników czy krytyków według chitrego planu uważam za jak najbardziej możliwe i prawdopodobne. :) Może kiedyś podwędzę panu mężu Dżerziego z półki, na razie czytam darowanego Hołownię i chyba pobiłam jakiś rekord w ilości przekleństw wyrzucanych z siebie podczas czytania jednej stronicy. ;)
-
fg2002
2011/01/25 23:48:07
A mi się podoba. Znaczy się, recenzja. - Książki nie czytałem a Fiszerem nie jestem. - On podobno wiódł udane dyskusje na temat książek o których nawet nie słyszał.
-
agawa79
2011/01/26 11:02:30
A Lem posunął się nawet dalej, pisząc recenzje książek, których nigdy nie napisano. ;)
Pozdrowienia! :) I dziękuję za link. :)
-
2011/02/02 12:11:41
Będę widać pierwszą osobą, która nie czyta Głowackiego. Wystarczyło mi przeczytanie kilku jego debiutanckich opowiadań , coś np "o Józefie Pałku. To typowa proza dla mężczyzn i to nie wszystkich. Głowacki na określony styl i tematykę. Wszystko jednostronne - brutalne, pijackie, ponure. I ciasno-tematycznie i ciasno-psychologiczne. Jak można się w tym rozczytywać? Wypłynął na plecach mamy, która była sekretarzem w redakcji Kultury i on tam drukował wszystko, co napisał. Potem należał do klanu Warszawki, tego towarzystwa wzajemnej adoracji, które innych piszących do swego układu nie dopuszcza. Jego amerykańskie dramaty są też zbyt ponure, by mi się podobały. Jest wystarczająco dużo innej literatury, by czytać Głowackiego. Wole coś o szerszym spojrzeniu na świat i ludzi.
-
agawa79
2011/02/02 16:23:07
Co to jest typowa proza dla mężczyzn?
-
2011/02/06 12:04:57
Z całego serca dołączam się do polecanki - książkę czytałam 5 lat temu, a świetne wrażenie pozostało do dzisiaj.
Trochę się obawiam skrajnie rozbieżnie recenzowanego "Good night..", ale dostałam na Gwiazdkę (zresztą na życzenie, właśnie z powodu świetnych wspomnień z lektury "Z głowy", więc niebawem zweryfikuję empirycznie.