stat4u Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kategorie: Wszystkie | Film | Inne | Książka | Muzyka | Teatr
RSS
wtorek, 17 maja 2011
Tuwim dla dorosłych - Teatr Roma
Najchętniej wcale nie pisałabym tej recenzji. Nie dlatego, że to niedobre przedstawienie, a jak pisać, to albo dobrze, albo wcale. Wręcz przeciwnie - Tuwim dla dorosłych to perła, a żeby ją wydobyć z dna morza (czytaj: zdobyć bilet) trzeba się poważnie natrudzić. Chcę, zamierzam, muszę obejrzeć Tuwima raz jeszcze, a jeśli Was teraz zachęcę, to mogę przegrać wyścig do kas i walkę o bilet. Najchętniej schowałabym przed światem wspomnienie o spektaklu i jak Smeagol po przechwyceniu wiadomego pierścienia powtarzała mantrę "My precioussssss".

Ale pewnych rzeczy robić nie wypada, więc niech już będzie - napiszę.

Julian Tuwim. Moje pierwsze skojarzenie z tym nazwiskiem - absolutny mistrz języka polskiego. Moje drugie skojarzenie - absolutny mistrz sarkazmu. Uzbrojony w słowo stawał się niebezpieczny dla adwersarzy, ciął tym boleśniej, im bardziej precyzyjnie. Potrafił jednak słowem ukochać, pogłaskać, lirycznie przytulić. Przez całe życie gromadził zapiski i karteluszki z tym wszystkim, co wydało mu się intrygujące, przydatne, niebanalne; pracowicie zbierał synonimy do rozmaitych słów i z wirtuozerią je potem wykorzystywał. W polszczyźnie poeta jest obecny na wiele sposobów do dzisiaj. Wielu z nas bez trudu rozpoznaje takie frazy, jak "Ojczyzna-polszczyzna", "Mimozami jesień się zaczyna", "Prawo i sprawiedliwość", "Miłość ci wszystko wybaczy", "miejscowa idiotka z tutejszym kretynem" - wszystko to ślady po Tuwimie, łącznie z nieśmiertelnymi wierszykami dla dzieci, którymi ambitni rodzice ukulturalniają kolejne pokolenia niemowląt.

Jednak na długo przed tym, zanim  Tuwim wrył się na stałe w kulturalny krajobraz, był młodym, niepewnym swojej wartości chłopakiem, który przybył z Łodzi do nieznanej mu Warszawy. Początkowy lęk przerodził się wkrótce w szczery zachwyt i miłość, aby po wielu latach zmienić się w zgorzknienie i rozczarowanie panoszącymi się po mieście antysemickimi nastrojami, których sam padł ofiarą. Równoległą historię tego młodego chłopaka i jego narodzin jako poety oraz miasta, które było mu towarzyszem i wrogiem, opowiada przestawienie "Tuwim dla dorosłych". Utrzymany w nieco staroświeckiej estetyce dawnych słuchowisk (nie sposób oprzeć się skojarzeniom z cyklem "Bajki grajki"), spektakl zamaszyście przeprowadza widza przez karkołomną polszczyznę Tuwima. Forma słuchowiska radiowego pozwala na przeplatanie recytowanych wierszy i dykteryjek brawurowo wykonywanymi piosenkami, skomponowanymi przez Satanowskiego, Możdżera, Koniecznego i innych. Sześcioro aktorów będzie dla nas Tuwimem wyśmiewać zacofanych mieszczan i kołtunów, będzie się dla nas adorować słowem i pluć goryczą, a wszystko to bez jednej fałszywej nuty. Cymes, moi drodzy, przyrządzony ze smakiem i znawstwem.

Proszę, oto aperitif:


PS No jednak muszę, inaczej się uduszę. Nie idźcie do Romy, Nova Scena z trudem mieści kilkaset spoconych (w miarę trwania spektaklu coraz bardziej) ciał, a klimatyzacja stanowczo odmawia współpracy. Zostańcie w domu, dajcie innym szansę kupić bilet! 
17:17, agawa79 , Teatr
Link Komentarze (9) »